Wieczór w rejonie ulicy Ludźmierskiej przyniósł niecodzienne wydarzenia. Około godziny 20:50 dyżurny służb mundurowych został poinformowany o osobie, która wandalizuje przystanek autobusowy. Zgłoszenie zawierało szczegóły dotyczące osoby malującej napisy sprayem oraz niebezpiecznego zachowania na ruchliwej jezdni. Według relacji świadka, sprawca nie tylko niszczył mienie publiczne, ale także narażał siebie i kierowców na niebezpieczeństwo, poruszając się chaotycznie po drodze.

Reakcja służb i ustalenie tożsamości sprawcy

Pierwsze działania policji polegały na szybkim przeszukaniu terenu w pobliżu miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze niezwłocznie zlokalizowali mężczyznę, którego wygląd i zachowanie pasowały do opisu przekazanego przez świadka. Osoba ta została zatrzymana w okolicy centrum handlowego niespełna kilkaset metrów od przystanku. Zatrzymanym okazał się 20-latek zamieszkujący gminę Czorsztyn. W trakcie interwencji przy mężczyźnie odnaleziono puszki z farbą oraz przedmiot do złudzenia przypominający broń palną.

Przebieg zatrzymania i zabezpieczone przedmioty

Jak ustalili policjanci, domniemany sprawca miał przy sobie replikę pistoletu pneumatycznego. Zatrzymanie nie przebiegło spokojnie – mężczyzna był wyraźnie pobudzony, zachowywał się w sposób agresywny i wulgarny, a także próbował utrudniać czynności funkcjonariuszy. Z powodu eskalacji zachowania został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie spędził noc.

Ustalony stan upojenia i konsekwencje prawne

Policjanci przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało, że młody człowiek miał we krwi około 1,5 promila alkoholu. W tym samym czasie potwierdzono, że przystanek został pokryty świeżymi napisami wykonanymi czarną farbą, zgodnie z wcześniejszym zgłoszeniem. Po wytrzeźwieniu, podczas przesłuchania, zatrzymany przyznał się do winy. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje sąd, który rozpatrzy sprawę niszczenia mienia oraz zakłócania porządku publicznego.

Źródło: Aktualności Policja Małopolska