W Krakowie na światło dzienne wyszły poważne wątpliwości dotyczące finansów jednej z lokalnych firm budowlanych. Sprawę prowadzą funkcjonariusze wydziału ds. korupcji Komendy Wojewódzkiej Policji, działając z upoważnienia Prokuratury Regionalnej. Impulsem do wszczęcia śledztwa było zawiadomienie obecnego zarządcy przedsiębiorstwa, który na początku marca 2026 roku zgłosił możliwe nieprawidłowości związane z działalnością swojego poprzednika. Sprawa dotyczy potencjalnych nadużyć, które mogły mieć bezpośredni wpływ na stabilność finansową firmy oraz bezpieczeństwo jej pracowników i kontrahentów.
Nowe ustalenia w śledztwie dotyczącym zarządcy
Jak ustalili prowadzący dochodzenie, głównym podejrzanym w sprawie stał się 61-letni były zarządca masy sanacyjnej, pracujący wcześniej w krakowskiej spółce budowlanej. Według zgromadzonych dowodów, mężczyzna miał dopuścić się nieuprawnionych transferów dużych sum pieniędzy z kont przedsiębiorstwa na własny rachunek bankowy. Kwota, jaką według śledczych miał sobie przywłaszczyć, wynosiła początkowo 4 miliony złotych. Zamiast działać na rzecz ratowania firmy przed upadłością, podejrzany miał wykorzystywać powierzone stanowisko dla prywatnych korzyści.
Przebieg zatrzymania i decyzje sądu
W połowie maja tego roku funkcjonariusze specjalizujący się w zwalczaniu korupcji dokonali zatrzymania byłego zarządcy podczas rutynowych działań na jednej z ulic Katowic. Następnie przewieziono go do Krakowa, gdzie w Prokuraturze Regionalnej usłyszał oficjalne zarzuty dotyczące nadużycia uprawnień oraz przywłaszczenia mienia o dużej wartości. Zgodnie z polskim prawem, za tego typu przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat. Na wniosek śledczych sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
Kolejne tropy i rozszerzający się zakres śledztwa
W trakcie dalszych czynności ujawniono, że proceder mógł nie ograniczać się wyłącznie do jednej firmy. Funkcjonariusze analizują obecnie dokumentację oraz przepływy finansowe także innych spółek działających na terenie Małopolski, w których podejrzany pełnił podobne funkcje. Podczas przesłuchań sam zainteresowany miał przyznać, że z różnych kont firmowych przelał na własny rachunek aż 10 milionów złotych. W przypadku potwierdzenia tych informacji, rozmiar ujawnionych nadużyć może okazać się znacznie większy, niż pierwotnie zakładano.
Znaczenie sprawy dla lokalnej społeczności i rynku
Opisywana sprawa rzuca światło na potrzebę stałego monitorowania działalności osób zarządzających firmami będącymi w trudnej sytuacji finansowej. Od wyników tego śledztwa zależy nie tylko przyszłość zaangażowanych przedsiębiorstw, ale również zaufanie lokalnej społeczności do mechanizmów nadzoru i egzekwowania prawa w regionie. Krakowskie służby zapowiadają szczególną czujność przy podobnych postępowaniach w przyszłości, podkreślając swoją gotowość do reagowania na każde zgłoszenie dotyczące możliwych nadużyć.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
