W mieście nad Wisłą, Krakowie, obecność dzików stała się powszednią rzeczywistością i jest powodem do zmartwień dla lokalnych mieszkańców. Mimo że są one zwierzętami dzikimi i nieprzewidywalnymi, co jest oczywistym faktem, spotkania z nimi w wiejskim otoczeniu miejskim stają się coraz bardziej standardowe.

Dzień 23 lutego, to niedziela, kiedy możemy po raz kolejny zaobserwować rodzinę dzików przechadzającą się między domami na ulicy Lubostroń, znajdującej się w krakowskim aglomeracji. W przypadku natrafienia na te dzikie zwierzęta, kluczowe jest zachowanie spokoju i opanowania. Zasada ta ma szczególne znaczenie, gdy widzimy je zza daleka – najlepiej jest zdystansować się, unikać gwałtownych ruchów i absolutnie nie próbować podchodzić bliżej lub karmić tych dzikich zwierząt.

Kiedy jednak nieuniknione spotkanie już nastąpi, najbezpieczniej jest zastygnąć w bezruchu, aby nie wywołać agresji dzika poprzez swoje zachowanie. Szczegółem wartym podkreślenia, jest fakt, że lochy z młodymi warchlakami mogą być wyjątkowo niebezpieczne. Te dzikie samice, gotowe bronić swojego potomstwa za wszelką cenę, stają się agresywne i stanowią poważne zagrożenie dla człowieka.