Wydarzenia, które rozegrały się na osiedlu Tysiąclecia 19 grudnia 2025 roku, wstrząsnęły mieszkańcami Krakowa. Przed godziną 9 rano doszło tam do zuchwałego i wyjątkowo brutalnego napadu na lokalny sklep jubilerski. Dwóch zamaskowanych sprawców – jeden uzbrojony w siekierę, drugi w przedmiot przypominający broń palną – wtargnęło do środka, grożąc właścicielowi i pracownikowi. W ciągu zaledwie kilku minut doszło do napadu, kradzieży biżuterii wartej blisko milion złotych oraz oddania strzałów. Przestępcy uciekli z miejsca zdarzenia, pozostawiając za sobą zszokowanych świadków i ogromne straty.
Wielopoziomowe działania policji od pierwszych chwil
Reakcja służb była natychmiastowa. Już kilkanaście minut po zgłoszeniu funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie rozpoczęli zabezpieczanie miejsca i zbieranie dowodów. W działaniach wykorzystano zapis monitoringu miejskiego oraz kamery z okolicznych lokali, co pozwoliło śledczym na szybkie wytypowanie potencjalnych sprawców. Rozpoczęto także szeroko zakrojoną operację terenową, przesłuchując świadków oraz analizując drogi ucieczki przestępców.
Ustalenie tożsamości napastników i powiązania międzynarodowe
W toku śledztwa szybko ujawniono, że za napadem stoi zorganizowana grupa przestępcza. Kluczowe informacje z monitoringu i czynności operacyjnych pozwoliły połączyć sprawców z gruzińską mafią funkcjonującą na terenie Polski. Śledczy ustalili, że centrum działalności tej grupy znajduje się w Poznaniu, gdzie rezyduje zarówno lider mafii, jak i jego syn, będący jego najbliższym współpracownikiem. Dzięki sprawnej wymianie informacji natychmiast przeniesiono część działań do stolicy Wielkopolski.
Precyzyjna organizacja grupy i szczegółowy podział ról
Zatrzymana grupa przestępcza liczyła sześć osób i działała według ściśle określonych zasad. Trzech Gruzinów bezpośrednio wzięło udział w napadzie na krakowski salon jubilerski, po czym natychmiast opuścili oni terytorium Polski – według ustaleń policji ich celem miała być Gruzja. Pozostali członkowie odpowiadali za nadzór i logistykę – jeden pełnił rolę obserwatora, monitorując sytuację wokół sklepu, a wyznaczony kierowca czekał w pobliżu na moment ucieczki. Co istotne, całą akcję nadzorował szef grupy przestępczej, który osobiście przybył do Krakowa, by zagwarantować powodzenie działania.
Współpraca organów ścigania i prowadzenie śledztwa w trybie specjalnym
Ze względu na powagę sprawy i możliwe powiązania międzynarodowe, postępowanie prowadzone było pod ścisłym nadzorem Zastępcy Prokuratora Regionalnego. Połączone siły policyjnych wydziałów kryminalnych oraz specjalistów ds. przestępczości zorganizowanej intensywnie pracowały nad każdą wskazówką. Determinacja śledczych doprowadziła do szybkiego ustalenia wszystkich osób powiązanych z napadem, co umożliwiło dalsze działania o szerokim zasięgu.
Powiązania z wcześniejszym napadem w Poznaniu
Przełomowe okazało się odkrycie, że ta sama siatka przestępcza była odpowiedzialna za wcześniejsze, niemal identycznie przeprowadzone przestępstwo w Poznaniu. Tam, 15 listopada poprzedniego roku, także napadli na jubilera, stosując ten sam schemat brutalności i zastraszania. Wskazuje to na wysokie przygotowanie, powtarzalność działań i wyraźny podział obowiązków w grupie.
Zakrojona na szeroką skalę akcja zatrzymań
Wczesnym rankiem w Poznaniu przeprowadzono skoordynowaną operację zatrzymań, w której udział wzięło niemal 40 funkcjonariuszy z Krakowa. O świcie równocześnie weszli oni do czterech wcześniej wytypowanych lokalizacji, co zaskoczyło przestępców i uniemożliwiło im próbę ucieczki. W ręce policji trafił nie tylko 55-letni przywódca gruzińskiej mafii, ale także jego najbliżsi współpracownicy. Całą grupę przewieziono do Krakowa, gdzie pod nadzorem Prokuratury Regionalnej prowadzone są dalsze czynności procesowe. Warto dodać, że w działaniach uczestniczył również oficer łącznikowy gruzińskiej policji, co podkreśla transgraniczny charakter sprawy i znaczenie współpracy międzynarodowej przy walce z tego typu przestępczością.
Co te wydarzenia oznaczają dla mieszkańców Krakowa?
Napad na jubilerski sklep stał się poważnym sygnałem ostrzegawczym, jak istotna jest skuteczność działań służb oraz czujność społeczna. Sprawa pokazała, że krakowska policja wraz z organami ścigania z innych miast oraz zagranicznymi służbami potrafi skutecznie rozpracować zorganizowane grupy przestępcze. Dzięki szybkiemu działaniu udało się nie tylko odzyskać poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców, lecz także zneutralizować poważne zagrożenie na terenie miasta. Akcja stanowi dowód na to, że międzynarodowa współpraca i nowoczesne metody śledcze są niezbędne w walce z przestępczością zorganizowaną, która coraz częściej przekracza granice państw.
Źródło: Policja Małopolska
