W połowie maja bieżącego roku, mieszkaniec Skawiny padł ofiarą oszustwa, które doprowadziło do utraty znacznej sumy pieniędzy. Wszystko zaczęło się od telefonu, który odebrał od kobiety podającej się za pracowniczkę banku. Twierdziła, że mężczyzna zaciągnął pożyczkę na kwotę 70 tysięcy złotych, co wywołało jego natychmiastową reakcję. Mężczyzna zaprzeczył, a rzekoma bankierka zasugerowała, że doszło do wycieku danych osobowych i jego konto jest zagrożone. Obiecała, że wkrótce skontaktują się z nim specjaliści z działu ochrony danych.

Kolejne kroki oszustów

Wkrótce potem, zgodnie z zapowiedzią, zadzwonił mężczyzna, który potwierdził słowa kobiety. Pytał o dostępne środki na koncie i zalecił ich natychmiastowe wypłacenie, by przekazać je funkcjonariuszom. Aby zwiększyć wiarygodność, z poszkodowanym skontaktował się rzekomy policjant z Warszawy, specjalizujący się w cyberprzestępczości. Potwierdził wyciek danych i zapewnił, że sprawa jest już w rękach Prokuratury i Policji.

Reakcja ofiary na oszustwo

Przekonany o konieczności zabezpieczenia swoich oszczędności, 46-latek udał się do banku i wypłacił 60 tysięcy złotych. Następnie, kierowany telefonicznymi instrukcjami, przekazał pieniądze nieznanej osobie, myśląc, że działa w zgodzie z zaleceniami funkcjonariuszy.

Zrozumieć mechanizm „na legendę”

Oszustwa tego typu, znane jako „na legendę”, polegają na kreowaniu fałszywej, ale przekonującej historii. Celem jest wywołanie silnych emocji u ofiary, takich jak strach lub poczucie presji czasowej. Sprawcy chcą, by ofiara działała szybko i nie miała czasu na przemyślenie sytuacji oraz weryfikację przedstawionych informacji.

Jak się chronić przed oszustwami

Aby uniknąć takich sytuacji, warto przestrzegać kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa. Przede wszystkim, należy zachować spokój i nie podejmować decyzji pod wpływem emocji. Nigdy nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz, ani nie podawaj przez telefon danych osobowych czy informacji o swoich finansach. Jeśli otrzymasz telefon od osoby podającej się za członka rodziny, natychmiast się rozłącz i skontaktuj się z nią bezpośrednio. Warto ustalić hasło alarmowe, które można wykorzystać w takich sytuacjach. Pamiętaj też, że policja ani prokuratura nie proszą obywateli o przekazanie pieniędzy ani udział w „tajnych akcjach”.

Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji