W piątkowe popołudnie doszło do zuchwałej kradzieży w jednym z lombardów w Nowej Hucie, która szybko przykuła uwagę lokalnych służb porządkowych. Mężczyzna, który planował zakup złotego łańcuszka wartego ponad 8 tysięcy złotych, niespodziewanie sięgnął po kosztowność i opuścił sklep, zanim ktokolwiek zdążył zareagować.

natychmiastowy pościg i dramatyczna ucieczka

Zdeterminowana pracownica lombardu natychmiast wyruszyła w pościg za sprawcą. Dynamiczna akcja rozegrała się na ulicach Nowej Huty, gdzie kobieta niemal dogoniła złodzieja. Jednak w próbie uniknięcia konfrontacji mężczyzna użył drażniącego sprayu, co pozwoliło mu na chwilę zniknąć z pola widzenia.

zatrzymanie na przystanku tramwajowym

Policjanci z Komisariatu VIII w Krakowie szybko zidentyfikowali podejrzanego dzięki zapisom z kamer monitoringu i innym dowodom. Mężczyzna został ujęty przy jednym z przystanków tramwajowych w dzielnicy. Został rozpoznany przez funkcjonariuszy i natychmiast zatrzymany, a tego samego dnia trafił do aresztu, co oznaczało koniec jego krótkiej ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości.

nieudaną próbą sprzedaży i odzyskanie biżuterii

Złodziej, próbując zbyć łup, udał się do innego lombardu. Tam jednak czujny pracownik zorientował się, że łańcuszek pochodzi z kradzieży. Złodziej, spłoszony reakcją obsługi, uciekł, pozostawiając za sobą skradziony przedmiot. Dzięki temu łańcuszek został bezpiecznie odzyskany i przekazany prawowitemu właścicielowi.

przyszłe konsekwencje prawne

Zatrzymany 32-latek usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Otrzymał również policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej pracownicy lombardu. Sprawa jest obecnie w toku, a odpowiednie organy prowadzą dalsze postępowanie, które zdecyduje o dalszym biegu wydarzeń.

Źródło: Policja Małopolska