Wtorkowy wieczór na krajowej 94 w Łapczycy przyniósł groźny incydent drogowy, który mógł zakończyć się tragicznie. Policjanci z bocheńskiej drogówki podczas regularnych kontroli prędkości napotkali kierowcę, który znacznie przekroczył dopuszczalne ograniczenie. Sytuacja szybko przerodziła się w dynamiczny pościg, odsłaniając poważne naruszenia prawa i zagrożenie bezpieczeństwa na lokalnych drogach.
niebezpieczna jazda i reakcja służb
Podczas prowadzenia wieczornej akcji kontrolnej funkcjonariusze zauważyli osobowego opla, który w okolicach Łapczycy poruszał się z wyraźnie nadmierną prędkością. Pomiar wykonany przez policjantów wykazał, że pojazd przekraczał dozwoloną prędkość o 22 km/h. Gdy mundurowi zasygnalizowali kierowcy nakaz zatrzymania, ten całkowicie zignorował polecenie i przyspieszył, próbując oddalić się z miejsca kontroli.
Taka reakcja natychmiast uruchomiła odpowiednie procedury – radiowóz ruszył w pościg z użyciem sygnalizacji świetlnej oraz dźwiękowej. Jednak już po kilkuset metrach kierowca został zmuszony do zatrzymania się na prywatnej posesji. Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli pojazd i przystąpili do weryfikacji tożsamości mężczyzny oraz powodów jego ucieczki.
ujawnione powody ucieczki
W trakcie interwencji szybko wyszło na jaw, dlaczego kierujący próbował uniknąć kontroli. Okazał się nim 35-letni mieszkaniec gminy Bochnia, który nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów, a także był wyraźnie nietrzeźwy. Kierowca sam przyznał się do tych wykroczeń, tłumacząc, że obawiał się konsekwencji. Policjanci potwierdzili jego relację w bazach danych oraz przeprowadzili badanie alkomatem.
Uzyskany wynik nie pozostawiał wątpliwości – stężenie alkoholu w organizmie mężczyzny wynosiło blisko 2,5 promila. Taki poziom nietrzeźwości nie tylko wyklucza możliwość bezpiecznej jazdy, ale stanowi realne zagrożenie zarówno dla samego kierującego, jak i pozostałych użytkowników dróg.
skutki prawne zdarzenia
Podjęte przez 35-latka decyzje skutkowały natychmiastowym zatrzymaniem oraz szeregiem poważnych zarzutów. Mężczyzna odpowie nie tylko za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości, lecz także za niezatrzymanie się do kontroli, brak uprawnień do kierowania oraz przekroczenie prędkości. Każde z tych przewinień jest zagrożone wysokimi karami finansowymi, a niektóre mogą zakończyć się orzeczeniem zakazu prowadzenia pojazdów, a nawet karą pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że prowadzenie pod wpływem alkoholu wiąże się z surowymi konsekwencjami prawnymi i stanowi realne ryzyko dla wszystkich uczestników ruchu. Incydenty takie jak ten pokazują, jak ważne są regularne kontrole oraz nieustępliwość służb w egzekwowaniu przepisów drogowych. Zapewnienie bezpieczeństwa na trasach regionu pozostaje priorytetem funkcjonariuszy i wymaga zdecydowanej reakcji na każde przejawianie lekceważenia prawa.
Źródło: Policja Małopolska
