W jednym z krakowskich ośrodków medycznych doszło do niecodziennej sytuacji, kiedy to pacjent zdecydował się na samowolne opuszczenie placówki. W sprawę zaangażowani zostali funkcjonariusze straży miejskiej, którzy zainterweniowali w odpowiednim momencie.

Cała historia rozegrała się przed placówką handlową Biedronka, zlokalizowaną przy ulicy Piastowskiej. Na miejscu funkcjonariusze straży miejskiej zauważyli mężczyznę, który wyraźnie znajdował się pod wpływem alkoholu. Szczególnie niepokojącym symbolem była obecność wenflonu w jego lewej dłoni, co sugerowało, że niedawno był pacjentem szpitala.

Podczas krótkiej rozmowy z funkcjonariuszami, mężczyzna przyznał, że rano tego samego dnia samodzielnie i bez zgody personelu medycznego opuścił szpital. Po otrzymaniu takiej wiadomości, straż miejska podjęła decyzję o wezwaniu na miejsce karetki pogotowia.

Ekipa medyczna po przybyciu przeprowadziła wstępne badanie stanu zdrowia mężczyzny. Po jego zakończeniu postanowili, że najbezpieczniej będzie przetransportować go z powrotem do szpitala. Tam mógł otrzymać odpowiednią opiekę medyczną, której tak bardzo potrzebował.