W miniony weekend na lokalnych drogach doszło do serii incydentów związanych z nadmierną prędkością. Kilku kierowców straciło swoje prawa jazdy, a służby drogowe przeprowadziły liczne interwencje, które zaowocowały nałożeniem mandatów.
Nadmierna prędkość w mieście
Jednym z głośniejszych przypadków był piątkowy incydent w Andrychowie. 43-letni kierowca BMW został zatrzymany po przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 56 km/h, jadąc 96 km/h w strefie z ograniczeniem do 40 km/h. W Tłuczaniu z kolei, 35-letnia kobieta za kierownicą volkswagena osiągnęła prędkość 108 km/h, mimo że dopuszczalna była jedynie 50 km/h.
Prędkości poza miastem
Kontrole poza obszarami zabudowanymi również przyniosły niepokojące wyniki. W Witanowicach, 45-letni kierowca Mercedesa poruszał się z prędkością 120 km/h na drodze, gdzie obowiązywało ograniczenie do 60 km/h. Nieco dalej, w Inwałdzie, 30-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego prowadzący Audi przekroczył prędkość o 56 km/h.
Wykroczenia w sobotni poranek
Sobotnie kontrole drogowe również zakończyły się licznymi mandatami. W Skawcach, 54-letni kierowca BMW jechał 102 km/h w strefie o ograniczeniu do 50 km/h. Podobnie było w Tłuczaniu, gdzie kierowca Mercedesa osiągnął prędkość 101 km/h. W Przytkowicach, właściciel Porsche zarejestrował prędkość 108 km/h. Rekordzistą okazał się kierowca Seata, który przekroczył limit o 61 km/h, otrzymując mandat w wysokości 2000 zł oraz 14 punktów karnych.
Wyzwanie dla wymiaru sprawiedliwości
Niedziela przyniosła kolejne przypadki nadmiernej prędkości. W Choczni, 25-letni kierowca Jaguara został zatrzymany za jazdę z prędkością 102 km/h w strefie ograniczenia do 50 km/h. W Inwałdzie natomiast, 21-letni kierowca BMW jechał 101 km/h. Obaj kierowcy odmówili przyjęcia mandatów, co wymusiło sporządzenie wniosków o ukaranie ich przez sąd. Każdy z nich stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
Zagrożenia związane z nadmierną prędkością
Nadmierna prędkość znacząco skraca czas reakcji i zwiększa ryzyko poważnych wypadków. Kierowcy powinni pamiętać, że chwila nieuwagi może prowadzić do tragedii na drodze, zagrażając zarówno ich życiu, jak i innym uczestnikom ruchu.
Źródło: Aktualności Policja Małopolska
