Od połowy marca, w Tarnowie obowiązuje specjalny zakaz związany z wystąpieniem ogniska rzekomego pomoru drobiu, choroby, która zaalarmowała lokalne władze. To właśnie ze względu na te niepokojące okoliczności, produktów pochodzących od kur oraz ptaków łownych nie ma prawa być na sprzedaż na miejscowych targowiskach. Decyzja o utworzeniu strefy zagrożenia miała swoje odzwierciedlenie w postaci plakatów na tarnowskim rynku Burku. Niestety, mimo jasno zarysowanego zakazu, handlarze ignorują go, a pracownicy miejskich targowisk nie posiadają odpowiednich narzędzi do jego egzekwowania.

W kontekście tego problemu, warto zwrócić uwagę na to, jak istotne jest szybkie i prawidłowe rozpoznanie objawów rzekomego pomoru drobiu przez hodowców. Zwiększona śmiertelność zwierząt, apatia, zmniejszenie ilości spożywanej paszy i wody oraz duszność to tylko niektóre z nich. Do innych zaliczyć można również wypływ wydzieliny z nosa i oczu, obrzęk głowy, biegunkę, nagły spadek nieśności oraz tzw. „lanie jaj”, czyli pojawienie się jaj o cienkiej skorupce lub zdeformowanych. Istotne jest również rozpoznanie objawów neurologicznych takich jak drżenia, skręt głowy i szyi czy paraliż kończyn. Jeśli hodowca zauważy którykolwiek z wymienionych wyżej objawów, powinien jak najszybciej skontaktować się z lekarzem weterynarii prywatnej praktyki lub powiatowym lekarzem weterynarii.

W celu utrzymania bezpieczeństwa biologicznego, istotne jest przestrzeganie podstawowych zasad takich jak: zapewnienie ochrony paszy i źródła wody przed dostępem zwierząt dzikich, zwłaszcza dzikiego ptactwa; karmienie i pojenie drobiu wewnątrz budynków inwentarskich; stosowanie odzieży i obuwia ochronnego dedykowanego wyłącznie do obsługi drobiu oraz środków higieny, w tym mycia rąk wodą z mydłem przed wykonywaniem czynności związanych z karmieniem i pojeniem ptaków.

Zgodnie ze słowami Jacka Chrobaka, dyrektora Targowisk Miejskich, jednym z kluczowych aspektów jest informowanie sprzedających o istniejącym zakazie. Pracownicy targowisk, straż miejska oraz inspekcja weterynaryjna nie mają jednak kompetencji do wystawiania mandatów za łamanie tego rozporządzenia. Wydaje się, że istnieje problem z egzekwowaniem owego zakazu, szczególnie w okresie przedświątecznym, kiedy handlarze nie chcą rezygnować z możliwości dodatkowego zarobku.

Inspekcja weterynaryjna podkreśla, że wprowadzenie zakazu ma przede wszystkim na celu zatrzymanie rozprzestrzeniania się choroby w regionie, a nie całkowite wykluczenie produktów drobiowych z obrotu. Jajka czy drób można bez problemu nabyć bezpośrednio w gospodarstwie. Zakaz jest obecnie ważny w Tarnowie do 24 kwietnia. W razie braku nowych ognisk choroby do tego czasu, zostanie on zniesiony. Niemniej jednak, nieodpowiedzialne działanie hodowców może spowodować jego dłuższe utrzymanie.