Podczas patrolu krakowscy strażnicy miejscy natknęli się na niepokojący widok – nielegalną akcję przeładowywania zwierząt na odludnej leśnej drodze przy ulicy Zawiłej. Więcej niż kilka osób brało udział w transporcie blisko 60 psów i kotów różnych ras, które były przewożone w niewłaściwych warunkach.

W poniedziałkowy poranek, 31 marca, straż miejska realizowała interwencję w pobliżu cmentarza znajdującego się w Borku Fałęckim. W trakcie tej akcji, jeden z przechodniów podszedł do funkcjonariuszy i powiadomił ich o niepokojącej sytuacji, której był niedawno świadkiem. Przekazał strażnikom miejskim informację o grupie mężczyzn, którzy przenosili klatki ze zwierzętami między dwoma pojazdami.

Strażnicy miejscy natychmiast ruszyli do wskazanego przez świadka miejsca. Kiedy dotarli na miejsce, ujawnili, że zwierzęta były przewożone w zdecydowanie za małych klatkach. Dodatkowo, niektóre zwierzęta były chore i zaniedbane. Mężczyźni odpowiedzialni za transport nie mogli przedstawić odpowiednich dokumentów potwierdzających legalność przewozu, a użyte do tego pojazdy nie spełniały standardów bezpieczeństwa dotyczących transportu zwierząt.

Ze względu na podejrzenie popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, straż miejska wezwała na miejsce dodatkowe siły. Do akcji wkroczyli policjanci oraz pracownicy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wraz z Powiatowym Lekarzem Weterynarii. Po przybyciu na miejsce, potwierdzili oni liczne nieprawidłowości i złe traktowanie zwierząt.

Zwierzęta zostały przekazane pod opiekę schroniska, a kolejne działania w tej sprawie podjęła policja.