Skradzione kosztowności warte niemal 600 tysięcy złotych, pościg na szeroką skalę i zatrzymania w sąsiednim mieście – taki przebieg miało śmiałe przestępstwo, do którego doszło w połowie września w Limanowej. W jednym z najbardziej ruchliwych punktów miasta, galeria handlowa stała się miejscem zuchwałej kradzieży, której ofiarą padł lokalny jubiler.
Przebieg kradzieży: błyskawiczna akcja złodziei
18 września, sklep jubilerski w limanowskiej galerii odwiedził mężczyzna, który – zachowując pozory zwykłego klienta – poprosił o prezentację złotego łańcuszka. Wykorzystując nieuwagę obsługi, dokonał błyskawicznego przejęcia tacy z biżuterią i natychmiast wybiegł ze sklepu. Wartość zrabowanych przedmiotów oszacowano na blisko 600 tysięcy złotych. Pracownicy salonu byli kompletnie zaskoczeni, a sprawca opuścił miejsce zdarzenia, gdzie czekał już wspólnik z zaparkowanym nieopodal samochodem. Obaj oddalili się z miejsca przestępstwa, pozostawiając jedynie uruchomiony alarm i szok wśród świadków.
Policyjne działania: szybka mobilizacja i monitoring
Po otrzymaniu zgłoszenia służby policyjne błyskawicznie rozpoczęły zakrojone na szeroką skalę działania. Kluczową rolę odegrała analiza nagrań z kamer monitoringu, które pozwoliły wytypować sprawców oraz ustalić numery rejestracyjne pojazdu użytego do ucieczki. Policjanci zabezpieczyli także ślady pozostawione na miejscu zdarzenia i przesłuchali osoby, które mogły być świadkami kradzieży. Wizerunki podejrzewanych oraz informacje na temat ich pojazdu zostały niezwłocznie przekazane mediom i społeczeństwu, co zwiększyło szanse na szybkie ujęcie sprawców. Dodatkowo, w powiecie limanowskim powstały liczne punkty kontrolne, a patrole szczegółowo sprawdzały kierowców i pasażerów opuszczających miasto.
Zatrzymanie podejrzanych i nieoczekiwane znaleziska
Już dwa dni po kradzieży, dzięki intensywnej pracy operacyjnej mundurowych, w jednym z krakowskich apartamentów doszło do zatrzymania czterech osób. W grupie znajdował się 39-letni mężczyzna podejrzewany o bezpośredni udział w kradzieży oraz trzy osoby powiązane z jego działalnością – dwóch mężczyzn i kobieta, wszyscy z powiatu nowosądeckiego. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną sumę pieniędzy i natrafili na narkotyki, które próbowano ukryć, wyrzucając przez okno. To znalezisko dodatkowo skomplikowało sytuację zatrzymanych.
Kolejne kroki i dalsze ustalenia śledczych
W śledztwie najważniejszą postacią pozostaje zatrzymany 39-latek, bezpośrednio powiązany z przestępstwem. Trwa ustalanie roli pozostałych zatrzymanych – śledczy nie wykluczają, że działali oni jako wspólnicy lub pomagali w ukrywaniu łupów. Wobec podejrzanych planowane jest wystąpienie z wnioskiem o tymczasowy areszt, co pozwoli na dalsze, szczegółowe przesłuchania i zabezpieczenie dowodów. Policja kontynuuje czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności przestępstwa, analizując również, czy grupa nie miała na koncie innych podobnych czynów w regionie. Sprawa pozostaje w toku, a mieszkańcy Limanowej mogą liczyć na szybkie działania wymiaru sprawiedliwości.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
