Nocna kolizja w Izdebniku postawiła na nogi miejscowe służby. Wczesnym rankiem 2 sierpnia na jednym z niebezpiecznych zakrętów kierujący Audi stracił panowanie nad pojazdem, co zakończyło się dachowaniem i uszkodzeniem bariery ochronnej. Sytuacja wyglądała groźnie, jednak dzięki szybkiej reakcji policji oraz szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, nikt nie odniósł obrażeń.

Przebieg zdarzenia oraz działania służb

Do wypadku doszło na lokalnej trasie, gdzie warunki drogowe i ostry zakręt wielokrotnie już sprawiały trudności kierowcom. Na miejsce natychmiast skierowano patrol wadowickiej drogówki. Po przyjeździe funkcjonariusze potwierdzili, że 32-letni mieszkaniec regionu nie zdołał opanować pojazdu, w wyniku czego auto przewróciło się na dach. Pasażerka, która podróżowała z mężczyzną, również nie doznała uszczerbku na zdrowiu.

Kwestie trzeźwości i środki ostrożności

W trakcie interwencji przeprowadzono standardowe badania stanu trzeźwości kierowcy, które nie wykazały obecności alkoholu. Jednak wstępny test na ewentualne użycie substancji psychoaktywnych wskazał na możliwość ich spożycia. Z tego powodu pobrano krew do szczegółowej analizy toksykologicznej – wyniki mają zdecydować o dalszych krokach wobec uczestnika zdarzenia.

Możliwe konsekwencje prawne

Kierowca został już ukarany mandatem za spowodowanie kolizji. Jeśli jednak badania laboratoryjne potwierdzą obecność narkotyków, sprawca może stanąć przed sądem i grozić mu do trzech lat więzienia. Przypomnijmy, że prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających jest poważnym przestępstwem, a odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywa na każdym uczestniku ruchu.

Kolizja w Izdebniku stanowi wyraźny sygnał dla lokalnych kierowców, by zachowywać szczególną ostrożność na znanych, lecz niebezpiecznych odcinkach dróg i nie wsiadać za kółko po zażyciu substancji mogących zaburzyć refleks oraz koncentrację.

Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji