Nocny patrol na ulicy Wenecja w Wadowicach zamienił się w dynamiczną akcję policyjną, gdy funkcjonariusze zauważyli samochód, który poruszał się bez wymaganych świateł mijania. To pozornie drobne wykroczenie szybko przerodziło się w poważną interwencję, której konsekwencje mogą na długo zaważyć na losach młodego kierowcy.

Niebezpieczna ucieczka przez trzy miejscowości

Podczas próby zatrzymania pojazdu do kontroli drogowej, kierowca Seata całkowicie zignorował sygnały wydawane przez radiowóz. Pomimo wyraźnych poleceń i użycia sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych, zdecydował się na ryzykowną ucieczkę w stronę Kleczy Dolnej. Policjanci natychmiast podjęli pościg, który objął kilka miejscowości, zwiększając potencjalne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Ostatecznie, dzięki szybkiemu działaniu funkcjonariuszy, samochód udało się zatrzymać dopiero w Witanowicach. Na jednym ze skrzyżowań pojazd został unieruchomiony, a mundurowi zabezpieczyli kluczyki, uniemożliwiając dalszą jazdę. W aucie znajdowali się pasażerowie, którzy po weryfikacji tożsamości nie zostali zatrzymani – nie ma wobec nich podejrzeń o współudział.

Sprawdzenie kierowcy ujawnia poważne naruszenia prawa

Szybko wyszło na jaw, że przyczyna ucieczki była znacznie poważniejsza niż brak świateł. Za kierownicą siedział 22-letni mieszkaniec Wadowic, który – jak potwierdziły sprawdzenia w policyjnych bazach – miał cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów na mocy decyzji wydanej przez starostę powiatu wadowickiego. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez Prokuraturę Rejonową w Chrzanowie.

Zatrzymanie kierowcy pozwoliło uniknąć dalszego zagrożenia na drogach, ale dla niego samego to dopiero początek poważnych problemów. Skumulowanie przewinień – od prowadzenia pojazdu pomimo cofniętych uprawnień po niezatrzymanie się do kontroli i łamanie wielu przepisów w trakcie ucieczki – oznacza możliwość postawienia mu wielu zarzutów.

Groźba wieloletniej odpowiedzialności karnej

Obecna sytuacja zatrzymanego jest bardzo trudna – grożą mu zarzuty za prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień, ucieczkę przed policyjną kontrolą oraz naruszenia związane z zachowaniem podczas pościgu. Tego typu przewinienia są w polskim prawie traktowane bardzo poważnie. Jak informują przedstawiciele policji, za takie czyny może grozić kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Policjanci podkreślają, że każdy przypadek ignorowania decyzji administracyjnych oraz łamania przepisów drogowych niesie za sobą poważne konsekwencje nie tylko dla kierującego, ale i dla innych uczestników ruchu. Takie sytuacje są realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa na lokalnych trasach.

Dlaczego ta sprawa powinna dać do myślenia wszystkim kierowcom?

Całe zdarzenie pokazuje, jak szybko nawet rutynowa kontrola drogowa może przerodzić się w poważny incydent, jeśli ktoś decyduje się zignorować podstawowe obowiązki kierowcy. Dzięki skutecznej interwencji policji udało się zatrzymać osobę, która nie powinna była siadać za kierownicą. Sprawa ta stanowi ważne ostrzeżenie dla wszystkich – lekceważenie przepisów i decyzji administracyjnych może skończyć się surową odpowiedzialnością karną oraz zagrożeniem dla innych mieszkańców.

Mieszkańcy regionu mogą być spokojni – szybka reakcja policjantów pozwoliła wyeliminować niebezpieczeństwo z lokalnych dróg, a osoba odpowiedzialna za łamanie prawa poniesie konsekwencje swojego postępowania. Tak skuteczne działania służb dają gwarancję, że podobne incydenty będą spotykać się ze zdecydowaną reakcją.

Źródło: Policja Małopolska