W nocy z 11 na 12 lutego, na ulicy Daszyńskiego w Andrychowie, doszło do niecodziennej interwencji policyjnej, która zakończyła się istotnym odkryciem. Patrole, które regularnie monitorują ten obszar, postanowiły skontrolować samochód marki Ford. Decyzja o zatrzymaniu nie była przypadkowa, ponieważ funkcjonariusze posiadali pewne informacje sugerujące, że pojazd może być powiązany z nielegalnym transportem substancji odurzających.

nietypowe zachowanie kierowcy i jego pasażerki

Dwójka podróżujących samochodem, 29-letni mężczyzna z gminy Wieprz i 26-letnia kobieta z gminy Andrychów, zwróciła uwagę policjantów przez swoje nerwowe zachowanie. Podejrzenia funkcjonariuszy szybko się potwierdziły – u kobiety odnaleziono zarówno marihuanę, jak i amfetaminę. Z kolei mężczyzna miał przy sobie marihuanę oraz aż 52 gramy amfetaminy, co znacznie zwiększyło powagę sytuacji.

poważne konsekwencje prawne

Zatrzymani zostali natychmiast przekazani wymiarowi sprawiedliwości. Kobieta usłyszała zarzut posiadania narkotyków, co w Polsce jest zagrożone karą do 3 lat więzienia. Sprawa mężczyzny jest jednak bardziej skomplikowana; ze względu na ilość wykrytych substancji postawiono mu zarzut posiadania w znacznej ilości, co może skutkować karą od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Oboje przyznali się do winy.

środki zapobiegawcze i postępowanie sądowe

Ze względu na powagę stawianych zarzutów, Prokuratura Rejonowa w Wadowicach, na wniosek lokalnego komisariatu, nałożyła na zatrzymanych dozór policyjny. To standardowa procedura w tego typu przypadkach, mająca na celu zapewnienie, że podejrzani stawią się na przyszłych rozprawach sądowych. Postępowanie jest w toku, a decyzje sądu zadecydują o dalszych losach podejrzanych.

Źródło: Policja Małopolska