Niewinne kliknięcie w internetową reklamę może stać się początkiem poważnych problemów finansowych — z taką sytuacją musiał zmierzyć się 73-letni mieszkaniec powiatu suskiego. W maju senior zgłosił się do Komisariatu Policji w Makowie Podhalańskim, kiedy zorientował się, że padł ofiarą pomysłowego oszustwa inwestycyjnego, w którym przestępcy wykorzystali wizerunek znanej osoby oraz zaawansowane techniki manipulacji.

Jak działa schemat oszustów: od reklamy do utraty pieniędzy

Wszystko rozpoczęło się już w kwietniu, kiedy mężczyzna natknął się w internecie na reklamę zachęcającą do inwestycji, której wiarygodność miała potwierdzać postać szefa Narodowego Banku Polskiego. Propozycja szybkiego zysku wyglądała przekonująco, dlatego senior spróbował nawiązać kontakt z firmą za pośrednictwem numeru podanego na stronie. Jednak dopiero kilka dni później skontaktowała się z nim nieznajoma osoba, przedstawiająca się jako reprezentant banku. Jej akcent sugerował, że pochodzi ze wschodu.

Rozmówca przekonywał, że inwestycja jest całkowicie bezpieczna i gwarantuje atrakcyjne zyski. Namówił seniora nie tylko do pierwszego przelewu na kwotę 900 zł, lecz także do instalacji aplikacji bankowych na telefonie, co miało usprawnić obsługę inwestycji. Zaufanie ofiary wzrosło, gdy oszust zaoferował osobiste wsparcie przy wykonywaniu przelewów i przekonywał, by inwestować jeszcze większe sumy na wskazane rachunki.

Pozory zysków i mechanizmy manipulacji

Każda wpłata była potwierdzana przez przesłanie linku do strony internetowej, gdzie senior miał możliwość „śledzenia” swoich domniemanych zysków. Przestępcy regularnie kontaktowali się telefonicznie, zachęcając do kolejnych przelewów. Utrzymywali tym samym iluzję pomnażania kapitału. Dopiero gdy mężczyzna poinformował, że nie ma już więcej pieniędzy, jego rozmówca nagle zerwał kontakt. Jednocześnie z telefonu ofiary zniknęły wszystkie ślady korespondencji i numery kontaktowe, co uniemożliwiło szybkie zidentyfikowanie przestępców.

Łączna strata seniora wyniosła ponad 9 tysięcy złotych. To przypomnienie, jak istotna jest ostrożność w przypadku nieoczekiwanych propozycji inwestycyjnych oraz rozmów telefonicznych z osobami podającymi się za pracowników renomowanych instytucji.

Jak nie dać się oszukać: praktyczne wskazówki dla mieszkańców

Eksperci podkreślają, że każda decyzja o zainwestowaniu środków powinna być poprzedzona dokładnym sprawdzeniem firmy. Zanim powierzy się komukolwiek pieniądze, warto samodzielnie skontaktować się z wybraną instytucją — najlepiej przez oficjalny numer telefonu lub stronę internetową. Komisja Nadzoru Finansowego regularnie publikuje listę legalnych podmiotów działających na rynku finansowym. Z kolei rejestr ostrzeżeń KNF pozwala upewnić się, czy wybrana firma nie figuruje wśród podmiotów, które mogą prowadzić działalność niezgodną z prawem.

Ochrona prywatności i bezpieczeństwa cyfrowego

Nie wolno instalować na swoim telefonie ani komputerze żadnego oprogramowania na prośbę osoby dzwoniącej pod pretekstem pomocy inwestycyjnej lub bankowej. Przekazywanie komukolwiek danych do logowania w bankowości elektronicznej niesie ogromne ryzyko utraty środków. Trzeba szczególnie uważać na programy typu TeamViewer, AnyDesk, Quick Support czy Supremo — mogą dać oszustowi pełny dostęp do urządzenia i konta ofiary.

Co zrobić, gdy pojawia się podejrzenie oszustwa?

W przypadku jakichkolwiek podejrzeń dotyczących nieuczciwej oferty inwestycyjnej, należy natychmiast przerwać kontakt z rozmówcą i skontaktować się z policją lub bankiem przez oficjalne kanały. Im szybciej ofiara zgłosi sprawę, tym większa szansa na ograniczenie strat lub odnalezienie sprawców. Ważną rolę odgrywa także edukacja bliskich, zwłaszcza seniorów, którzy często są celem przestępców.

Historia 73-latka pokazuje, jak łatwo można ulec przekonującym schematom działania oszustów oraz jak ważne jest zachowanie czujności w internecie. Każda decyzja inwestycyjna wymaga czasu na sprawdzenie partnera i świadomego podejścia. Wspólna troska o bezpieczeństwo cyfrowe i finansowe to najlepsza ochrona przed podobnymi sytuacjami w przyszłości.

Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji